Obudziłam się około dziewiątej , obok mnie nadal leżał Zayn. Wstałam po cichu żeby go nie obudzić i od razu poszłam do łazienki .Wykonałam wszystkie poranne czynności wliczając w to prysznic.Mokre włosy spięłam w koka i ubrałam suche już wczorajsze ubrania.Wyszłam z łazienki a Malik już nie spał tylko cicho przeciągał się na łóżku.
• i jak wyspany ? - spytałam .
• jak najbardziej , nigdy nie miałem tak miłej poduszki - uśmiechnął się zadziornie.
• to ja już pójdę - oznajmiłam.
• poczekaj ,zjesz śniadanie z nami .
Malik wstał przeczesał włosami swoje piękne włosy i zeszliśmy na dół , chłopców jeszcze nie było więc Zayn zaczął robić mi śniadanie a ja się usiadłam. Mulat był tak zajęty gotowaniem , że nie usłyszał dzwonka do drzwi . Postanowiłam ułatwić mu zadanie i podeszłam do drzwi. Otworzyłam je. W drzwiach stała blondynka z kapeluszem na głowie i okularami na nosie ubrana była w czarną krótką bluzkę i lateksowe leginsy . Nie ładnie mówiąc wyglądała jak lafirynda.
• słucham ? -
• ja do Zayna - oznajmiła.
• kto ty ?
• Perrie dziewczyna Zayna , mogę już wejść czy masz zamiar mnie przesłuchiwać?
• wejdź .
Ubrałam moje buty które leżały przy drzwiach na wycieraczce i wyszłam. W głowie miałam pełno myśli które krążyły tylko i wyłącznie na temat Zayna i Perrie. Co za normalny chłopak śpi w jednym łóżku z inną dziewczyną a na dodatek się z nią całuje. Powędrowałam do parku i usiadłam na ławkę przy której spotkałam Harrego. Podkurczyłam nogi i oparłam na nich moją głowę. Nie to nie możliwe - mówiłam sama do siebie . Nie mogłam się w nim zakochać , przecież znam go tylko kilka dni , przecież on ma dziewczynę ogarnij się Mila. Jednak mętlik w głowie nie ustał. Wstałam z ławki i ruszyłam do domu. Przez całą drogę przed oczami miałam Perrie z tym jej kapelutkiem na głowie. Doszłam do domu i od razu pobiegłam na górę do pokoju rzucając mamie tylko suche przepraszam , że nie wróciłam. Zakluczyłam pokój i rzuciłam się na łóżko. Nie chciałam tego robić ,ale to było silniejsze. Łzy spływały mi po policzkach mocząc przy tym mojego ulubionego Jaśka.
• coś się stało ? - spytała zza drzwi Megan.
• nie nic kochanie później przyjdę do Ciebie , dobrze ?
• tak.
Chciałam wyciągnąć telefon z kieszeni ,ale oświeciło mnie że nie wzięłam go z domu chłopców .
Czyli będę musiała tam wrócić- pomyślałam.
Wstałam z łóżka i od razu podeszłam do garderoby. Wyciągnęłam z niej to i ubrałam się . Suche już włosy wyprostowałam i zostawiłam rozpuszczone , rzęsy przejechałam delikatnie tuszem a usta błyszczykiem.Otworzyłam drzwi i zawołałam Megan.
• idziesz ze mną na zakupy ? a później na lody ?
• tak tak tak , a będą też chłopcy ?
• nie raczej na pewno nie .
• no dobrze to ja idę się ubrać .
• czekam na dole mała.
Zeszłam na dół i weszłam do kuchni gdzie siedziała mama nie za bardzo zadowolona.
• coś się stało mamo ?
• nie ,ale jak przyjdziesz z małą to będziemy musiały przeprowadzić rozmowę z wami razem z tatą.
• no dobrze.
• Jestem już - krzyczała rozpromieniona Meg.
• no to idziemy.
Wzięłam małą i pojechałyśmy moim autem do centrum Londynu , właściwie nie miałyśmy daleko ,ale w tych butach nie dałabym rady iść a mała uwielbia jeździć samochodem. Zaparkowałam samochód i poszłyśmy do galerii. W pierwszych kilku sklepach kupiłam sobie dwie białe bokserki i jeansowe spodenki a małej bluzkę z napisem 'Forever Young' o którą mnie błagała już kiedyś. Zakupy są jedyną rzeczą która potrafi poprawić mi humor.
Przeszłyśmy chyba całe centrum handlowe i w końcu kupiłam sobie miętowe conversy których nigdzie nie było a małej takie conversy w gwiazdeczki. Po skończonych zakupach udałyśmy się do MilkShake City o co prosiła mnie Meg. Zamówiłam waniliowego szejka dla siebie i 'one direction' dla młodej. Usiadłyśmy się przy stoliku i spokojnie piłyśmy. Młoda cały czas zachwycała się zdjęciami chłopców na ścianie.
• obiecałaś mi jeszcze lody .
• ale nie było mowy o szejku więc pij to.
• no dobra.
•oo patrz Zayn przyszedł- zawołała mała.
Tylko tu nie podchodź , nie podchodź tutaj - powtarzałam sobie w myślach.
• czemu dziś tak szybko poszłaś ? - zapytał.
• nie chciałam Ci przeszkadzać , masz mój telefon ?
• tak ,masz.
• dzięki .
Wzięłam Meg za rękę i pociągnęłam ją za sobą .
• poczekaj nie wypiłam do końca - wierciła się
• pójdziemy na lody - powiedziałam i wyszłam razem z nią z knajpki.
• poczekaj - krzyknął Zayn.
• co Cię ugryzło ? -zapytał.
• nic zupełnie nic , musimy już iść .
• możemy porozmawiać .
• nie mam ochoty po za tym pewnie Perrie już czeka.
• a więc o to Ci chodzi ?
• o co ?
• jesteś zazdrosna .
• mam być zazdrosna o takiego palanta który śpi prawie z obcą dziewczyną kiedy ma swoją dziewczynę i który całuje inną nie mówiąc jej nic o swojej wybrance ? tak masz racje jestem zazdrosna ,ale to nic bo jesteś skończonym dupkiem , cześć .
Już miałam się odwracać , ale Malik odwrócił mnie do siebie , przysunął tak , że nie mogłam się odsunąć podniósł mój podbródek i pocałował .Czule pocałował .Czułam to samo co za pierwszym razem ,motylki rozsadzały mój brzuch.
• do zobaczenia - powiedział pokazując szereg swoich białych ząbków.
Wzięłam młodą za rękę i tak po prostu odeszłam.
Po co on to zrobił ? Chciał udowodnić , że go pragnę i zrobię to co chce ? O nie ,nie dam się tak. Mała przez całą drogę do domu przeżywała mój pocałunek z Malikiem a ja nic jej nie odpowiedziałam. Przyszłyśmy do domu a mała jak zwykle musiała wypaplać mamie o Zaynie. Powiedziała coś typu ' mamo a Mila całowała się z moim idolem' a ja w śmiech .Tata już przyjechał więc spokojnie mogłyśmy z nim porozmawiać . Chodziło im o to , że też chcą jechać na wakacje do Polski do rodziny. Z jednej strony się ucieszyłam ,ale jak pomyślałam o Zaynie od razu mu się odechciało .Jednak nie miałam nic do gadania i poszłam do pokoju.
*dodaję jeszcze jeden rozdział dlatego ,że wczoraj nie dodałam.
proooszę o komentarze kochane :3 :))
ZAJEBISTE, ale krótkie. :( Czekam na kolejny. :D
OdpowiedzUsuńooo fajnie ze tak szybko:) super rozdział fajnie ze sielankę przerwała Perrie
OdpowiedzUsuńZajebiste pisz dalej ;p
OdpowiedzUsuńUwielbiam ten blog <3 Jest normalnie cudowny ;)
OdpowiedzUsuńCudowny rozdział <.333
OdpowiedzUsuń