sobota, 21 lipca 2012

CZWARTY

Puściłam mu oczko i wstałam. Usiadłam się przy ognisku by się osuszyć  po chwili dołączył do mnie Harry.
• co tak sama ?
• czasem trzeba .
• ale gdy ma się tak zajebiste towarzystwo jak ja - uśmiechnął się zalotnie.
• nie cukruj sobie , podasz mi piwo ? - zapytałam.
• nie rozkręcaj się tak mała  - i znów ten uśmiech.
• zastanowię się tato. - uśmiechnęłam się szeroko i podeszłam do basenu.
Byłam cała przemoczona i robiło mi się coraz zimniej , powoli dostawałam gęsiej skórki a chłopcy nadal się moczyli w basenie oprócz Harrego.
• ja już lepiej pójdę - powiedziałam.
• zostań - powiedzieli chórkiem. 
• robi się późno i zimno , będę chora.
Zayn wyszedł z wody i złapał mnie za rękę  i ciągnął za sobą.
• gdzie ty mnie ciągniesz ?
• przebierzesz się i zrobi Ci się trochę cieplej a jak nie wystarczy to ja mogę cię ogrzać - zaśmiał się.
• zdecydowanie ubrania wystarczą .
Malik podał mi siwe dresy i szeroką bluzę z napisem SMART oraz wskazał na łazienkę .
• dzięki - zarzuciłam i weszłam do łazienki.
Ściągnęłam mokre ciuchy i wrzuciłam do wanny  a zamiast mokrych ubrałam suche pachnące Zaynem.
Poprawiłam fryzurę i zmazałam rozmazany już makijaż.Wyszłam z toalety i od razu zwróciłam wzrok na Zayna który grzebał coś w moim telefonie. Podeszłam do niego i wyrwałam mu go .
• to moje - powiedziałam i wyszłam z pokoju.
• nie denerwuj się księżniczko .
Objął mnie jednym ramieniem i zaprowadził do kuchni .
 • kawa czy herbata ?  - spytał.
 • kakao .- uśmiechnęłam się zadziornie .
Malik zrobił mi kakao a ja przygotowałam kanapki dla chłopców i dla mnie , zgłodniałam  bo Nialler zjadł wszystkie kiełbaski.Usiedliśmy się przy stole i wypiliśmy w spokoju kakao rozmawiając przy tym o wszystkim. Przy Zayn'ie czuję się tak swobodnie , mogę porozmawiać z nim o wszystkim pomimo , że znam go tylko jeden czy dwa dni otworzyłam się przy nim. Po wypiciu kakao włożyliśmy szklanki do zmywarki wzięliśmy kanapki i wróciliśmy do chłopaków. Chłopcy siedzieli i pili 'coś mocniejszego' dosiedliśmy się do nich i podaliśmy kanapki .Mina Nialla była bezcenna. Atmosfera całkiem się rozluźniła i nikt już nie krępował mówić się głupot czy robić dziwne rzeczy jednym słowem pełen chillout. Louisowi wpadł pomysł na grę w wyzwania. Pierwszy był Harry który dostał wyzwanie od Nialla. Jego zadaniem było pocałować Louisa. Niechętnie podszedł i pocałował go.. w policzek.
 • no nie tak nie ma - oburzył się Liam. 
 • nikt nie mówił gdzie - zaśmiał się Harry a Niall zrobił minę smutnego pieska.
Patrząc na nich zdałam sobie sprawę , że są tacy normalni jak na bożyszcza nastolatek , nie zmienili się pomimo sławy i pieniędzy.
Liama zadaniem było pójść w samych majtkach do sąsiadów. Było przy tym tyle śmiechu. Nialler przez przypadek wpadł do basenu. Wszyscy zwijaliśmy się ze śmiechu.Po kilku wyzwaniach wypadło na mnie , Liam kazał pocałować osobę z towarzystwa która mi się najbardziej podoba. Po chwili zastanowienia nad Harrym i Zaynem wybrałam Malika . Na początku był to zwykły buziak ,ale Zayn przejął perspektywę i zaczął całować czulej. Czułam miliony motylków w brzuchu i kucie w serduszku. 
• ej ej chyba już starczy - przerwał widocznie zdenerwowany Harry.
• wyluzuj - odparł Malik.
Chwilę niezręcznej ciszy przerwał Niall proponując przeniesienie się do domu bo robiło się coraz zimniej. W domu zaczęły się tańce ja jakoś nie miałam ochoty więc siedziałam na kanapie i jadłam żelki Niallera. Harry nie odzywał się do mnie tylko siedział obok. Postanowiłam wrócić do domu bo atmosfera między mną a nim była za dobra. Podeszłam do Zayna i wzięłam go na chwilę na bok. 
• ubrania oddam Ci później ,dobrze ?
• ale nie idziesz nigdzie.
• idę nie widzisz ,że Harremu nie podoba się, że tu jestem ?
• dlaczego przejmujesz się Harry'm?
• nie przejmuję ,ale
• żadne , ale zostajesz tu na noc i koniec , ewentualnie jak chcesz możemy  teraz iść się usiąść do mnie.
• no dobrze
Razem z Malikiem poszłam do niego do pokoju. Dał mi swoją bluzę i usiedliśmy na balkonie. Tej nocy było miliony gwiazd na niebie i przez to było bardzo romantycznie.Siedziałam z Zaynem na leżakach i tak po prostu rozmawialiśmy. Niestety naszą rozmowę przerwał deszcz. 
• pewnie jesteś już śpiąca co ?
• delikatnie.
• dam Ci jakieś ciuchy do spania i już spadam do gościnnego.
• nie trzeba , możesz zostać nie zjem Cię - zaśmiałam się .
• no jak nie zjesz to zostaję .
Weszłam na chwilę do toalety i przebrałam się . Po chwili leżałam już w łóżku a obok mnie Malik. Wtuliłam się w niego i zasnęłam.









**wiem rozdział taki nie wyszedł mi za bardzo , ale obiecuję poprawę . *eeheh*
liczę na komentarze.

6 komentarzy:

  1. świetny *.* zapraszam do mnie na www.whatmakesyoubeautifull.blog.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. nie kłam, jest super! x
    ja chce jakąś akcję między nią i Zaynem tamten nocy. (if u know what I mean) haha <3

    wbijaj do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super! Boskie ;* Zapraszam do mnie :) : http://imaginy-jedenkierunek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Omnomnom <3 Świetnie zajebiaszcze, wyjebane w kosmos ♥

    OdpowiedzUsuń
  5. Super opowiadanie ♥

    zapraszam: one-direction-is-my-lifee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Jejku jakie to wciągające♥świetny rozdział ;)

    OdpowiedzUsuń